1 Podróż właśnie dziś ma swój początek…

Dziękuję za chęć odwiedzenia mojej jakże barwnej przestrzeni. Całość pomysłu na bloga powstała w dość dziwnym dla mnie okresie. Aktualnie pisana jest książka o tym samym tytule, która jest z pewnością bardziej spójna i szczegółowa.
Blog powstał w celach ujścia nadmiaru, pozyskania w głowie czasu na spokojne i przemyślane poprowadzenie wszystkich przez moją historię i przemyślenia zawarte w książce.
Dziś niestety tylko tyle, bo jest już późno, a nie chcę Was traktować niepoważnie pisząc nieprzytomnym po całym dniu pracy i biegania za tytułowym „szczęściem”.
A może raczej za półśrodkami, które do tego szczęścia drzwi mogą uchylić.
No i to właśnie cały ja, nigdy się nie zamknę. Zapraszam więc do wielu przemyśleń, cytatów, może motywacji.  Do chwytania życia razem ze mną, nauki upadku, a co ważne dobrego wstawania po nim.
Nabierajcie chęci życia.

„Trzeba żyć bez względu na to, ile razy runęło niebo.” — D.H. Lawrence

post

Reklamy

58 Lepiej być głową kury, niż ogonem byka.

Słuchałem ostatnio wypowiedzi starego Japończyka prowadzącego popularny mały punkt gastronomiczny. Człowieka o wielkiej popularności, szanowanego, prostego ale z zasadami. Tytuł postu to cytat jego słów.

Mimo ciężkiego dzieciństwa znalazł pasję… gotowanie. To pasja dawania ludziom przyjemności w dniu ciężkiej pracy i uczty dla zmysłów. Założenie jego jest proste, lepiej być szefem swojej małej inicjatywy, prowadzić coś mniejszego, ale dla siebie, niż być trybem korporacji, nikim w wielkim przedsiębiorstwie.

Gdy w życiu, zaczynamy szukać szczęścia i rozumieć czym ono może być zauważamy, że szczęście to czasem proste rzeczy. To nie pieniądze, ale chęć tworzenia i doświadczania życia, bo życie się doświadcza nie przeżywa. Przeciętny człowiek umiera w wieku 20 lat, a chowają go po 80-tce. Gubimy chęć walki, marzenia i ideały. Trawi nas świat pełen bólu, nijakości i otępienia. Alkohol, używki, to wszystko zabiera nam nas samych.

Tak bardzo szukamy wielkiej drogi, chcemy prostoty, która okazuje się trudna. Ulegamy trendom nauki, kariery pędowi do niczego, że zapominamy o swoim życiu, planowaniu go i drodze do własnego szczęścia.

Dokąd nie wyzbędziemy się wpływu słów innych ludzi na nasz los i nasze uczucia, nie uodpornimy się na ataki ludzi wkoło… dotąd ciężko będzie o zmianę. Jak jest dobrze, wszyscy Cię pochwałą, będzie źle to z pewnością Cię zjedzą.

Przez te kilka lat życia zauważyłem kilka prawd. Nigdy nie będzie tak beznadziejnie by ktoś nie zapukał od spodu i nie miał gorzej. Z wszystkiego co najgorsze, zawsze jest wyjście. Ważne by mieć kogoś przy sobie i dużo siły by mierzyć się ze światem który nigdy nie będzie idealny. Słuchać siebie, swojego serca i dbać o to co dla siebie uważa się za dobre, a najważniejsze to nie ganić się za błędy bo są one skutkiem pracy i decyzji, a nie bierności.

Owocnego dnia!

„Jeśli myślisz, że jesteś za mały, aby uczynić różnicę, spróbuj spać w obecności komara.”

Dalajlama

close up photo of chicken
Photo by Moon Bhuyan on Pexels.com

57 Świat nigdy nie przestaje zadziwiać.

Żyjemy w świecie gdzie ciężko o jakieś pozytywne relacje. Im jestem starszy tym bardziej to zauważam. Dziś kończąc te 30 lat, kiedy już każdy ma swoje życie, znikome życzenia, najlepsze i najbardziej zaangażowane od osób które tak naprawdę robią tyle, że nie powinny mieć na to czasu.

Sam śmieje się, że mimo wielu upadków, psychicznych, finansowych, zaczynania od nowa jak teraz, mimo tego wszystkiego. Przynajmniej przez te trzydzieści lat zdążyłem zmądrzeć. Można było w to wątpić, ale tak… dorastam.

Dużo starszy przyjaciel powiedział mi po tym, przy życzeniach, że skoro człowiek zmądrzał to czas na mądre decyzje. Czasem wsparcie to nie jest pomoc sama w sobie, a potwierdzenie… tak, jesteś na dobrej drodze. Tak, rób to co sprawi, że będziesz szczęśliwy.

Z każdym dniem staje się starszy, plus, że wreszcie i mądrzejszy. To widać po ludziach jacy zaczynają cię otaczać. Post ten leży już któryś dzień i myślę, że w końcu go dokończę. Po zaplanowaniu tylu postów nastała stagnacja. Maj leci, a blog został zostawiony sam sobie. Może, czyta to nie wiele osób, ale piszę gdy mam coś do powiedzenia i zapisania. Lepiej mądrze milczeć, niż głupio gadać podobno.

Dołki i upadki uczą pokory i wymagają siły. Bycie silnym może się znudzić, gdy czasami jest ciężko. Ciężko o wiarę i zaangażowanie gdy wszystko się wali, a ty wiesz, że to część procesu który trzeba pokochać. Gdybym nawet jutro doszczętnie wszystko stracił, to ludzie bez strat byli by nikim. Nie ważne czy, ważne jak się upada.

Owocnego dnia!

”Nikt prawie nie wie, dokąd go zaprowadzi droga, póki nie stanie u celu.”

J.R.R. Tolkien

landscape nature sky person
Photo by Pixabay on Pexels.com

56 Zawiść, rozgłos, szokowanie i wojna narodu.

Popełniłem ostatnio błąd, znów przeglądając za długo Facebook, oraz sieci. Co gorsza marnując czas na zabranie głosu. Jedyne co idzie zaobserwować, to jedną wielką wojnę Polskiego narodu pomiędzy sobą. Tematy są tak różne, że szkoda czasu by wymieniać, ale cały czas nie rozumiem skąd w ludziach tyle jadu. Czy tacy stali się ludzie, czy po prostu Ci którzy zostają w tym miejscu, po prostu tacy są.

Piszę o tym, bo skłoniło mnie to do przemyśleń. Ludzie, politycy, „celebryci” piszący, wstawiający cokolwiek szokującego, tylko po to by naród walczył. Jedni o tęczę i LGBT, drudzy o religię, trzeci o nic, ale pohejtują, bo jak już trwa gównoburza to czemu nie? Smutne jest to, że ludzie mówią, że walczą z nierównym traktowaniem, jednocześnie nie równo traktując innych… bo przecież oni mogą, bo są subiektywnie poszkodowani.

Obserwuję zanik jakiejkolwiek empatii, fałszowanie informacji, jedno wielkie bagno jakie wkoło siebie tworzymy. Ludzie piszą by tylko komuś dogryźć, dobić, ocenić. Sami specjaliści, bo przecież jak okaże się, że ktoś to podważy i będzie miał rację usunę post, albo przestanę obserwować swój komentarz i go nie było. Uciekanie od wszelkiej odpowiedzialności, roszczeniowość do świata.

Ostatecznie kończąc ten krótki post, który może za wiele nie wnosi. Jest mi strasznie przykro, że tak dziś wygląda nasze komunikowanie się ze sobą oraz podejście do drugiej osoby. Wiem, że to nie jest regułą, ale jest na tyle zauważalne, że z pewnością stanowi duży problem w społeczeństwie które kocham. Postarajmy się być dla siebie lepsi, tak by każdy czuł się dobrze.

Owocnego dnia!

„Jestem strasznie zmęczony bólem, który słyszę i czuję, szefie. Zmęczony tym, że ciągle wędruję, samotny jak drozd na deszczu. Nie mając nigdy żadnego kumpla, z którym mógłbym wędrować i który powiedziałby mi, skąd, dokąd i po co idziemy. Jestem zmęczony tym, że ludzie są dla siebie niedobrzy.”

Stephen King
Zielona Mila

basket blur boy child
Photo by Pixabay on Pexels.com

55 Zrzucanie odpowiedzialności, nieszczerość, lenistwo.

Popularne coraz bardziej, często mniej lub bardziej mamy z tym kłopot. Zrzucanie odpowiedzialności za niepowodzenia na rząd, pracę, szefa. Nieszczerość z samym sobą, okłamywanie się, że dobrze nam tam gdzie jest nam źle, bo przecież nie jest najgorzej w tej pracy, w tym związku. Jest znośnie… Do tego lenistwo, wstajemy rano bez planu i co? A jak już się myśli co dalej zrobić, można przejrzeć social media, obejrzeć ulubiony serial na Netflix, przecież na wszystko jest czas.

Otóż odpoczynek jest jak najbardziej na miejscu, ale po pracy. Wykonujemy wszystko co mamy wykonać, czujemy taką wewnętrzną dumę z dnia, bo przecież człowiek wykonując to co do niego należy czuje się lepiej, zbliża się do swojego celu, mimo, że nie wszystkie zadania są ulubionymi.

Głównym motorem zmian i myślę takim punktem zwrotnym, jest wzięcie odpowiedzialności za swoje czyny. Sami jesteśmy sobie winni za sytuację jaka nas otacza. Mimo, że często wpływają na nas czynniki zewnętrzne, to sami wybieramy pracę, znajomych i to co zrobimy ze swoim życiem. Gdy już weźmiemy odpowiedzialność za siebie i swoje czyny będzie nam łatwiej podejmować decyzje, bo nie będziemy szukać wymówek, ucieczek i winnych całej sytuacji.

Pracuję dalej nad swoją samodyscypliną, rezygnuję z wielu rzeczy i wprowadzam dalsze zmiany w życiu. Każda kolejna zasada jest dla mnie innowacją, a niektóre nie przychodzą mi łatwo. Nie mam jednak nic do stracenia by nie spróbować iść po swoje na swoich zasadach i stawać się z dnia na dzień lepszym.

Owocnego dnia!

„Podążaj za trzema rzeczami:
szacunkiem dla innych ludzi,
szacunkiem dla siebie oraz
odpowiedzialnością za
wszystkie swoje czyny.”

Dalajlama

man standing on brown rock cliff in front of waterfalls photography
Photo by Oliver Sjöström on Pexels.com

54 Zazwyczaj ten który mówi, że coś jest osiągalne i ten który temu przeczy, obaj mają rację.

 Na pierwszy rzut oka wydaje się nie logiczne, ale jest w tym pewna logika. Zakładając, że coś jest niewykonalne, z pewnością tego nie dokonamy. Jeśli założymy, że coś się uda, prędzej czy później się uda. Edison, mimo, że nie zawsze jestem jego fanem, zapytany czemu próbuje z żarówką. Przecież 10000 razy mu się nie udało… odpowiedział, że nie do końca, znalazł 10000 sposobów w których ona nie działa. Ostatecznie osiągnął sukces w powyższych badaniach. Tego jednak nie muszę pisać.

Kiedyś słyszałem opowieść o dwóch braciach stojących przed wysokim murem, jeden powiedział nie dam rady, drugi, że przeskoczy i mu się to udało. Technicznie oboje w swoich stwierdzeniach mieli rację. Dlatego uważam, że warto pamiętać o tym, że trzeba wierzyć w to co planujemy osiągnąć. Nie ma sensu zaczynać przedsięwzięcia bez wiary w nie. Kto by tak działał?

Po co zaczynać coś w co nie mamy zamiaru uwierzyć? W życiu wiara w siebie, w swój cel, swoje możliwości jest najważniejsza. Trzeba dążyć za marzeniami, tworzyć z nich cele i próbować. Szukać własnej drogi, nie osiadać przy byle czym, bo już się zaczęło. Życie jest nie przewidywalne i jeśli coś nie daje Ci radości to rzuć to w cholerę. Po co tracić życie. Ktoś powie, ale pracowałeś tam rok, tracisz rok życia… nie! Zyskuję kolejne lata które straciłbym powiększając swoją stagnację. Zyskuję nową szansę, a ciężko wiedzieć czy coś jest dla Ciebie jeśli nie spróbujesz, a próba poniżej 6-12 miesięcy to nie próba, dlatego czasem warto poświęcić czas, zwiększać doświadczenie i szukać dalej.

Owocnego dnia!

„Nastawienie jest małą rzeczą, która robi dużą różnicę.”

Winston Churchill

asia bald blur buddhism
Photo by Pixabay on Pexels.com

53 Oczyść swoje otoczenie, oczyścisz swój umysł.

Wiele razy słyszy się, że jest się tym, kim się otaczamy. Trochę w tym prawdy, ludzie oddziałują na siebie niemal codzień. Najważniejsze w tym wszystkim jest chyba to, że nasze otoczenie to nie tylko praca, dom i ci z którymi się widzimy. Nasze otoczenie to również social media, szkolenia, programy które oglądamy. Znajomi i strony polubione na facebooku również stanowią Twoje otoczenie jeśli takowe przeglądasz.

Działa tu trochę zasada Pareta 20/80. Dwadzieścia procent starań daje osiemdziesiąt procent efektów i odwrotnie. Dlatego uważam, że warto najbardziej toksyczne przypadki usuwać, najlepsze śledzić i rozwijać znajomość, a pośrednie po prostu są. Jeśli ktoś nic nie wnosi do mojego życia swoją aktywnością to po prostu mogę przestać taką osobę obserwować i nie będzie to zaprzątało mojej głowy. Identycznie jest z telewizją której nie posiadam. Denzel Washington powiedział kiedyś bardzo prawdziwą i istotną rzecz. W tych czasach jeśli ogląda się wiadomości jest się źle poinformowanym, nie oglądając ich jest się nie poinformowanym. Z zasady już chyba lepiej należeć do tej drugiej grupy.

Ostrzegam tylko, że jak już zacznie się robić coś więcej, wymagać od siebie, później od ludzi, to znajomości niektóre szybko się zredukują. Jeśli nie spełnia się czyichś oczekiwań, nie skacze jak ktoś chce to już nie jest się na tyle atrakcyjnym towarzysko. Dobrze, że tak się dzieje, ponieważ gdzieś za rokiem czekają kolejne osoby które również chcą czegoś więcej, cisną, starają się i wspierają nawzajem. Walczą o lepsze jutro oraz motywują innych do tej walki.

Owocnego dnia!

„-Gdzie sa ludzie? – zaczal Maly Ksiaze. – Czuje sie troche osamotniony w pustyni…
-Wsrod ludzi jest sie takze osamotnionym – rzekla zmija.”

Antoine de Saint-Exupéry
Mały Książę

silhouette photo of man leaning on heart shaped tree
Photo by Rakicevic Nenad on Pexels.com

52 Dlaczego warto „połknąć tę żabę”?

Muszę coś zmienić, bo w swoich przemyśleniach jestem ostatnio strasznie monotematyczny. Oczywiście, to moje przemyślenia, są szczere, więc skoro teraz staram się zapanować nad swoim czasem i efektywnością to z pewnością o tym w większości myślę, ale postaram się w dalszych postach o większy pluralizm.

Temat jednak spójny z poprzednimi. Ostatnio pisałem, że ja jednak preferuję sposób w którym staram się wykonać wszystkie zadania w jak najszybszym czasie mimo terminu. Brian Tracy napisał książkę o tytule z tematu, ale pozwolę sobie to przybliżyć. Każdy problem, sprawę, pracę, obowiązek najlepiej wykonać niezwłocznie. Przyrównanie do żaby odnosi się do tego, że im więcej czasu minie, tym żaba jest większa, w pewnym sensie ohydniejsza. Małą żabkę łatwo połknąć, z dużą już możemy mieć o wiele więcej problemów.

Analogicznie jest z problemami, rozwiązując je w zarodku, nie są jeszcze tak bardzo skomplikowane. Z czasem, jak ich unikamy, udajemy, że nie istnieją. Po prostu potrafią się zagmatwać i sprawiać już coraz większe wyzwanie. Wymagają dużo więcej pracy by je rozwikłać i wyprostować. Tak aby osiągnąć pożądane dla nas efekty.

Podsumowując to wszystko, warto każdą przeszkodę pokonywać od razu, jak i bez zwlekania podejmować działanie, bo każde przekładanie oddala nas od celu, a prokrastynacja to bardzo zły doradca. Życzę wielu sukcesów oraz wytrwałości w dążeniu do swojego celu, jak i do siebie samego.

Owocnego dnia!

„Obserwatorów można spotkać jedynie na przedmieściach. (…) Potem umierają z głębokim żalem do świata, z przekonaniem o jego szarzyźnie i nudzie, gdyż rzadko kiedy przyjdzie im na myśl, że można podnieść się i pójśc na sąsiednią ulicę.”

Marek Hłasko

nature water eyes pond
Photo by Pixabay on Pexels.com